poniedziałek, 2 września 2013

Ulubieńcy wakacji

Hej kochane !

Dla wielu z Was wakacje dzisiaj się skończyły i musiałyście wyruszyć do szkoły. Ja z Olą wspominamy rozpoczęcia roku i dobrze i źle. Zmiana trybu, wczesne wstawanie oraz spotkania z koleżankami. To to co każdy z nas pamięta;) W związku z tym, że sielance nadszedł koniec - również nam, bo troszkę pracujemy i mamy inne zajęcia - przychodzimy do Was po raz pierwszy z ulubieńcami wakacji. Pokażemy Wam produkty, po które często sięgałyśmy w upalne dni, co sprawiało że czułyśmy się lepiej podczas podróży. 

Na pierwszy ogień idzie grupa produktów pielęgnacyjnych. Zaczniemy od wody termalnej Avene, która dzielnie towarzyszyła nam w podróżach samochodowych między innymi do Ustki oraz krótkimi wypadami do Sopotu w upalne dni. Chętnie psikałyśmy się chociażby dla ochłody - szczególnie podczas prowadzenia auta. 
Następnym psikaczem odświeżająco-nawilżającym do  twarzy, którego używałyśmy jest Fitomed płyn różany do twarzy. Dość często używany przez nas produkt do lekkiego odświeżania buzi. Sięgałyśmy po niego w różnych sytuacjach i sprawdzał się znakomicie :)
Niezbędnikiem przy codziennym oczyszczaniu twarzy jest tonik. W te wakacje również używałyśmy produktu firmy Fitomed, w tym przypadku również nas nie zawiódł. Doskonale oczyszczał twarz, a zapach sprawiał wrażenie odświeżonej skóry na długi czas.
Ostatnim punktem tej kategorii jest nawilżanie. W tym celu używałyśmy dwóch produktów zamiennie - Dove Supreme Jedwabisty balsam do ciała z drobinkami brokatu oraz Olejek Tso Moriri również z drobinkami. Oba produkty świetnie, rozświetlają, a przy okazji podkreślają opaleniznę.

Do kategorii opalanie zaliczamy tylko jeden produkt - Lirene family - nawilżający olejek do opalania 6SPF. W tym roku stosowałyśmy zasadę niski filtr = częste smarowanie. Dzięki naszej uwadze żadna z nas nie miała poparzenia. 

Czas na zapachy. W czasie upalnych dni stawiałyśmy na lekkie zapachy owocowe. W tym roku używałyśmy Pret a Porter - lekka nuta cytrusowa oraz mgiełkę do ciała owoc granatu i mango. Po krótce - świetne, odświeżające zapachy :) 

Dbamy o stopy :) Gorące powietrze wysusza stopy, a piasek na plaży nie pomaga w pielęgnacji. Z Olą postanowiłyśmy używać kremu do pielęgnacji i masażu ciała z Safira - nakładałyśmy go na noc wraz z bawełnianymi skarpetkami. Również niezawodnym partnerem na ciepłe dni był spray chłodzący z Avon sorbet z papai. 

Makijaż Ulubieńcami makijażowymi zostali - korektor match 2 cover od Essence. Jest to nic innego jak korektor w kremie. Bardzo chętnie używamy go pod oczy, szczególnie w czasie moich praktyk, gdzie musiałam wstawać o 6 :( Produkt sprawdza się nawet w 30 stopniach :) 
Do ulubieńców trafia również Rimmel Extra Super Lash. Świetna szczoteczka, ślicznie podkreśla rzęsy i najważniejsze - nie kruszy się :) 

Paznokcie Na początku wakacji szalałyśmy z kolorami, naszymi ulubieńcami został lakier Wibo 310 - żarówiasty różopomarańcz oraz Coral Prosilk 09 subtelny róż. 

Na koniec coś co każda z nas powinna mieć w swojej kosmetyczce nie tylko w wakacje, ale również codziennie - mokre chusteczki. Można je używać do odświeżenia buzi lub wytarcia rąk na szybko. 

Mamy nadzieje, że taki post Wam się podoba. Napiszcie jakie produkty sprawiły Wasze wakacje bardziej wygodnymi :) 

13 komentarzy:

  1. Na największe uznanie kosmetyczne podczas wakacji zasługuje u mnie Mgiełka Chłodząca z Beauty Formulas:)
    Jestem ciekawa tego korektora z essence:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten tusz z Rimmela to mnie bardzo ale to bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie zdecydowanie królowały chusteczki nawilżane :D

    OdpowiedzUsuń
  4. znam mgiełkę do ciała tylko - miałam kilka razy i pachnie świetnie! Szkoda tylko że zapach tak krótko się utrzymuje ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Woda termalna z Aveve <3 Uwielbiam ją o każdej porze roku, a ta mgiełka z Avonu ma boski zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wszystkie kosmetyki sa fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mgiełka z avonu jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ta sama mgiełka z Avonu u mnie gościła w te wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny letni zestaw :) Mnie Avon uczula, więc mgiełki zupełnie nie znam...

    OdpowiedzUsuń
  10. slyszałam ze ten balsam całkiem fajny a mgiełkei mam jeszcze troszeczke i tez ja bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię balsamy z dove, a kolory lakierów bardzo ładne :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś namiętnie używałam ten tusz z Rimmela - ładnie wydłużał rzęsy, w ogóle ich nie sklejał :)
    A mgiełki z Avonu są idealne na lato, ot co :)

    OdpowiedzUsuń
  13. GREAT post:) your blog Is always so inspiring and makes me smile.

    Check out my blog for some cute Swedish decor inspiration:)

    Have a great weekend dear

    LOVE Maria at inredningsvis - inredning it's, Swedish for decor :)

    OdpowiedzUsuń