niedziela, 5 listopada 2017

Zakupy w DM

Cześć!

Bardzo długo nas tutaj nie było ale dzięki temu możemy do Was wrócić z mnóstwem nowości.

Zaczniemy od najświeższych zakupów, które zrobiłyśmy podczas naszego urlopu w Austrii. Przede wszystkim  miałyśmy w planach odwiedzić drogerię DM i zrobić zakupy z Balei.


Raczej nie muszę nikomu przedstawiać tej marki ani mówić jak cudnie pachną ich produkty, więc od razu przejdę do pokazania Wam naszych skarbków ;3

Postawiłyśmy na kupno szamponów - jeden do włosów farbowanych o zapachu owocu granatu wraz z odżywką oraz szampon nadający objętość o zapachu marakui.


Obowiązkowo chciałyśmy kupić żele pod prysznic, wybór był ogromny i ciężko było się zdecydować. Jednak w naszym koszyku wylądowały zapachy: trawy cytrynowej, aloesu z serii sensitive oraz żel z serii baleriny. Przy okazji kupiłyśmy piankę do depilacji o zapachu kokosa z arbuzem.
W koszyku znalazło się również kilka kosmetyków do stylizacji włosów - suchy szampon, pianka oraz puder do zwiększenia objętości.


 Dorzuciłyśmy także dezodoranty - Mystic night, Paradaise; mydło w płynie o boskim zapachu pitai i kokosu a także chusteczki do demakijażu.


Oczywiście chciałyśmy kupić kilka mazidełek do ciała - balsam z 'born to be lazy' - mówi samo za siebie :), krem z masłem shea i olejem arganowym, a także miód i pomarańcze. Nie byłybyśmy sobą gdybyśmy nie spróbowały pianki do ciała w sprayu o zapachu róży.
Przy okazji kremów wzięłyśmy kremy do rąk o zapachu maślanki z cytryną i jagód z melonem.


Na ostatni dzień wyjazdu dokupiłyśmy moje największe marzenie - kalendarz adwentowy! Już od dwóch lat strasznie chciałam kupić kalendarz ale zawsze mi coś nie pasowało - albo zbyt mała różnorodność kosmetyków jeśli chodzi o kolorówkę, albo za wysokie ceny 200-300 zł)  i na szczęście w końcu trafiłam na to co chcę :)


Dajcie znać jak podobają się Wam nasze zakupy.

W krótkim czasie postaramy się Wam przygotować mały przewodnik po Wiedniu, co jak zwiedzić i jak się poruszać.

 


7 komentarzy:

  1. Miałam ten krem do rąk pomarańczowy ale strasznie przesuszał ;x

    OdpowiedzUsuń
  2. Kalendarz musi być super! Bardzo ciekawi mnie jego 'zawartość' :D

    OdpowiedzUsuń
  3. także moim marzeniem zawsze był kalendarz adwentowy, jakikolwiek by nie był :P ale jeszcze nie zrealizowałam mojego marzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam produkty Balea, zwłaszcza żele. Ostatnio też przybyło mi kilka dzięki cioci :)

    OdpowiedzUsuń