poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Poranna paczuszka

Hej misiaki!
Dzisiaj specjalnie czekałyśmy na listonosza. W lipcu napisałyśmy do firmy Quiz o współpracę i nasza przesyłka niestety się gdzieś zagubiła :( W związku z tym napisałyśmy do Pani Małgorzaty aby poinformować o naszym problemie. Pani Małgorzata była bardzo pomocna, udzieliła nam informacji, że paczka została wysłana do wszystkich w tym samym czasie, jednak tylko my jej nie otrzymałyśmy. Po zatelefonowaniu na pocztę Pani Małgorzata postanowiła wysłać nam ponownie paczkę, tym razem listem poleconym. Badum Tssss dzisiaj powitałam listonosza ;DD I o to co możemy przetestować:


Kolorki są ładne i żywe, na pewno wyczarujemy z nich fajny, letni makijaż. 
Serdecznie dziękujemy Pani Małgorzacie za zaufanie przesyłając nam tę paczkę. Jesteśmy tylko ciekawe co stało się z jej poprzedniczką i czy osoba która 'zabrała' te kosmetyki jest z nich zadowolona.

Co mamy przetestować jako pierwsze? Czego jesteście ciekawe? ;D

sobota, 11 sierpnia 2012

Lazy Saturday - odrobinka naszej garderoby

Hej, dzisiaj pokażemy Wam ciuszki w naszych szafach + śliczne cudo z biedronki.

Na początek oczywiście biedronka. Przechodząc między regałami natknęłam się na te malutkie śliczności. Naklejki, które jak mniemam są wykonane z mięciutkiego włókna ;D W sam raz na telefon lub dla umilenia zeszytów i segregatorów na studia. Kokardki wybrałam specjalnie na wszelkie przesyłki i wymiany żeby doklejać do liścików lub woreczków, w którym wysyłamy paczuszki ^^ Czyż nie urocze? Cena to 1.99 za sztukę.

Poniedziałkowym zakupem w h&m była sukienka znaleziona na przecenie. Jej regularna cena to 149 zł ale Ola dorwała ją za 30!! Cena była tak niska bo to rozmiar 34, mimo to świetnie na niej leży. Materiał ma fantastyczny letni wzór i śliczne zdobienie falbanką. Jak Wam się podoba? Wydaje mi się że świetnie sprawdzałaby się na eleganckie wyjścia lub przy użyciu ładnych dodatków nawet na wesele ;D 


Marynarki z Butik'u zostały kupione dawno temu i też na jakiś promocjach . Są one bardzo praktyczne, nadają strojowi elegancji a jednocześnie są sportowe. Bardzo fajnie wyglądają z tymi kolorowymi mankietami.




Na koniec mała niespodziewajka (bo myślałyśmy że już nie dostaniemy) dezodorant Fa do testowania ;D Spodziewałyśmy się próbki, a dostałyśmy pełnowymiarowy produkt. Na pewno coś więcej napiszemy jak zaczniemy używać, na razie mogę powiedzieć, że ślicznie pachnie ^^


Jak podobają się Wam ciuszki i nalepki? 

czwartek, 9 sierpnia 2012

Evitte balsam do ciała

Hej dziewczyny!
Dzisiaj kolejna recenzja. Chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami co do balsamu do ciała firmy Evitte. Moja wersja jest zapachu grejpfruta choć dla mnie jest to chemiczny zapach. Balsam jest dla skóry normalnej i suchej ma długotrwale nawilżać i zapobiegać utracie wilgoci. Według mnie same bzdury. Wiadomo balsam ma lżejszą konsystencje niż masła. Wydaje mi się jednak że jeśli produkt jest przeznaczony do skóry suchej to i tak powinien mieć dość gęstą konsystencję. W tym przypadku produkt po prostu się leje dlatego jego wydajność pozostawia wiele do życzenia.


















Kosmetyk jest w wygodnej tubie więc uważam że konsystencja mogłaby być gęstsza. Dodatkowo po rozsmarowaniu strasznie się lepi. Plusem wydaje się tuba choć w tym przypadku i tak nie potrzebna (gęstość produktu). Kolejny to cena, kupiłam go jakiś czas temu i nie pamiętam dokładnie, ale nie przekraczała 10 zł.
Znalazłam informację że balsam produkowany jest przez firmę Soraya, która w swojej ofercie ma całkiem niezłe kosmetyki. Niestety więcej nie kupię tego balsamu. A Wy macie jakieś produkty z tej firmy? Sprawdzają się?

wtorek, 7 sierpnia 2012

Tso Moriri - puder do kąpieli, masło do ciała z bambusem i bawełną

Cześć!
Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o dwóch produktach, które otrzymałam do przetestowania od firmy Tso Moriri.
Dzisiaj przedstawię Wam puder do kąpieli oraz naturalne masło z ekstraktem z bambusa i bawełny.
Na pierwszy ogień pójdzie puder do kąpieli. Puder przyszedł do mnie w formie testera, żałuję że nikt nie pomyślał o tym aby na opakowaniu zamieścić informację o zapachu. Spróbuję opisać jakie nuty zapachowe czuję, choć mogę zupełnie się mylić ;). Według mnie czuć mango oraz ananasa i chyba kokos. Puder jest koloru żółtego i na taki właśnie kolor barwi wodę. Szczerze mówiąc chyba za dużo oczekiwałam po tym produkcie. Ładnie pachnie w opakowaniu natomiast po wsypaniu go do kąpieli po ok. 5-10 minutach zapach zanika. Niestety na stronie nie ma podanej ceny żadnego z produktu co jest trochę uciążliwe. Znalazłam gdzieś w Internecie informację, że za 90g płacimy ok. 7-9 zł /szt. Cena nie jest wysoka ale raczej nie kupię tego produktu.

Kolejny kosmetyk to masło do ciała. Tu na opakowaniu już znajduję się informacja co do zapachu. Jest to masło do ciała z ekstraktem z bambusa i bawełny. Jestem wprost oczarowana tym produktem. Masła mają pojemność 100 lub 150 ml. Zamknięte są w metalowych pudełeczkach, co według mnie wygląda bardzo estetycznie. Dodatkowo nie musimy się bać że coś się wyleje lub tak jak w przypadku plastikowych pojemników pęknie. Konsystencja masełka jest zbita, potrzebujemy niewielkiej ilości do posmarowania ciała. Kolor budyniu waniliowego :P Zapach mmm….. fenomenalny, nie nachalny i bardzo wytrzymały. Kiedy posmaruję się nie mogę się powstrzymać i co chwilę się wącham :D Skóra po nim jest wygładzona, nawilżona i rozświetlona (promienna). Cena takiego masełka o pojemności 100 ml to 29,21. W tym przypadku jeśli skończę ten produkt to na pewno kupię nowy.

W niedługim czasie postaram się dodać kolejne recenzje produktów tej firmy.
 Bardzo dziękuję za udostępnienie mi produktów do testów. Fakt, że otrzymałam go za darmo nie wpłynął na moją opinie. Jest ona szczera i opiera sie na moich odczuciach podczas i po używaniu produktu.

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Spacer po Galerii :)

Cześć dziewczynki!
Dzisiaj z Agatą wybrałyśmy się do Galerii Bałtyckiej na małe zakupy. W Super-Pharm kupiłyśmy 2 lakiery firmy MIYO nr 66 (danger) i 58 (sweet mint). U nas nigdzie indziej ich nie widziałam dlatego kupiłam dwa mimo sporej kolekcji dodatkowo są w przecenie każdy po 4, 99. Kolejną rzeczą był woda termalna firmy avene, która w promocji kosztuje 15,99. Była jeszcze przeceniona woda termalna z la roche posay kosztowała 17,99. Obie mają pojemność 150 ml.

Później zaszłyśmy do H&M po „pączka” do koków. Kupiłyśmy również ciuchy jeśli macie ochotę zobaczyć je to dajcie znać w komentach.

We Flo kupiłyśmy silikonowy pojemnik do robienia lodu w kształcie gwiazdek :)

Ostatnim przystankiem był sklep forever 18 gdzie kupiłyśmy urocze skarpetki :P Według mnie są super wytrzymałe i 4 pary kosztują 14,90, dodatkowo uwielbiam je za to że mają ładne aplikacje to tyle na dziś do zobaczenia :*

niedziela, 5 sierpnia 2012

Mały haul

Hej dziewczyny!
Dzisiaj pościk o zdobyczach z biedronki ;) Zakupy poczyniłyśmy w czwartek ale z racji tego że wyjeżdżałyśmy to nie zdążyłyśmy już nic wstawić na bloga. W związku z tym dziś pokażemy na co się zdecydowałyśmy.

  1. 2-ie pomadki ochronne firmy Bell- pomarańczowa oraz pitahaya (Aga już ją otworzyła i zapachem przypomina gumę do żucia albo pastę do zębów dla dzieci); ciekawostką jest to że pomadki posiadają filtr UVB,
  2. Musujące kule do kąpieli o zapachu owoców tropikalnych i owoców leśnych. Miałam jedną w zeszłym roku również kupioną w biedronce. Zapachy genialne, podczas kąpieli cała łazienka pachnie :P
  3. Załapałam się również na dwufazowy płyn do demakijażu od Bielendy mój jest o zapachu awokado

To by było na tyle. Jestem ciekawa co Wy kupiłyście w biedronce. Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce.

czwartek, 2 sierpnia 2012

Ziajowe buble

Siemanko!
Dzisiaj napiszę o moich dwóch bublach. Oba produkty są tej samej firmy (Ziaja), a mowa będzie o:
  1. Szampon do włosów przetłuszczających się,
  2. Mydło pod prysznic blubel- na różowo żurawina, poziomka

Zacznę od szamponu ma zapach lawendy. Według zapewnień producenta nie zawiera mydła, działa łagodnie na skórę głowy, skutecznie oczyszcza włosy, zmniejsza przetłuszczanie włosów, wyraźnie przedłuża ich świeżość, dobrze się pieni, ma orzeźwiający i przyjemny zapach.
Przede wszystkim nie zauważyłam aby zmniejszył przetłuszczanie moich włosów. Przedłużania świeżości również nie zauważyłam myję włosy co drugi dzień i po użyciu tego szamponu nic się nie zmieniło. Pieni się dobrze tylko jeśli wyleję dość sporą ilość na dłoń (więcej niż w przypadku innych szamponów), z tego względu jest mało wydajny. Dodatkowo strasznie plącze mi włosy, a po wysuszeniu stają się sianowate. W tym przypadku niezbędna jest odżywka. Podoba mi się jego zapach faktycznie jest przyjemy i orzeźwiający. Nie wiem jak inne szampony z ziaji ale ten akurat mi oraz mojej rodzinie nie odpowiada.
Pojemność to 500 ml cena- nie pamiętam kupiłam go dość dawno

Kolejny produkt to mydło pod prysznic. Ma ładny różowo- czerwony kolor. Producent zapewnia nam: aromatyczne orzeźwienie, nawilżony naskórek oraz gładką i miękką skórę. Zgadzam się jedynie co do orzeźwienia. Zapach jest fajny, nieintensywny, choć po wyjściu z kąpieli bądź prysznica nadal go czujesz i o to chodzi. Natomiast wysusza skórę czego nie lubię. Zaraz po wyjściu z kąpieli używam balsamu więc to tyle co mam do powiedzenia na jego temat ;) Tu jak w przypadku szamponu również pojemność wynosi 500 ml.

Szkoda bo bardzo lubię np. maseczki, odżywki itd. tej firmy. Myślałam że i te produkty będą fajne. Choć koszt jest niski bo w sumie za obie rzeczy zapłacimy około 10 zł to i tak nie kupię ich ponownie. A czy wy macie swoje perełki, bądź/ oraz buble tej lub innej firmy?