czwartek, 14 stycznia 2016

Mole książkowe - Debbie Macomber Niespodzianki

Hej dziewczyny!

W końcu przyszedł czas na kolejną recenzję książki. Tym razem sięgniemy po lekturę Debbie Macomber Niespodzianki łudząco podobną do filmu Holiday. 



Bardzo cieszyłam się na możliwość przeczytania tej książki, ponieważ film Holiday wpisał się w moich świątecznych ulubieńców. Niestety same Niespodzianki przeczytałam kilka dni temu mając po prostu zły humor. Czy po zakończeniu byłam usatysfakcjonowana? 

Samotna Emily postanawia opuścić Leavenworth w stanie Waszyngton i spędzić gwiazdkę w Bostonie. Z kolei Charles, profesor historii na Harvardzie, zdeklarowany singiel, wolałby zupełnie wymazać święta z kalendarza.
Dzięki stronie z internetowymi ogłoszeniami zamieniają się domami na święta. 

Postanowiłam, że więcej opowieści 'z tylnej okładki' Wam nie przedstawię, bo już wszystko będziecie wiedziały.

Opowieść jest całkiem banalna i do cna romantyczna. Jedynym zaskoczeniem staje się córka Emily i przebojowa matka obu mężczyzn. Ta pozycja jest doskonała na beznadziejny humor, chandrę lub zmęczenie ciągłym biegiem. Myślę, że warto sięgnąć po tę książkę przynajmniej po to żeby na sekundkę się oderwać i na końcu przyznać sobie rację, że wiedziałyśmy jak to wszystko się skończy.

Jednak jeśli ktokolwiek będzie szukał typowego odzwierciedlenia dla ekranizacji Holiday czeka go niezwykły zawód. Książka nie ciągnie się, akcja rozwija się w normalnym 'staromodnym' tempie. 

Widziałam niskie oceny na lubimyczytać (6,8/10) ale tak jak wspomniałam jest to uzasadnione tym, kto czego oczekuje. Nie oczekiwałam ani mocnego romansu ani Holiday2, więc spokojnie dałabym książce 7-7,5. 

Zapraszam Was również do przeczytania innych moich opinii dot. książek.


6 komentarzy:

  1. jak tylko skończę magisterkę będę mogła w końcu czytać to co ja chcę ! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś po nią sięgnę, na razie mobilizuję się, by w ogóle czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również mam poświąteczną zaległość :)
    Ale święta to czas oderwania, więc takie ckliwe książki fajnie się czyta

    OdpowiedzUsuń
  4. Historia chyba nie dla mnie, wolę kryminały ;)
    Ja ostatnio czytam głównie w pociągu albo na wakacjach :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie romantyczne historie :)

    OdpowiedzUsuń