niedziela, 11 marca 2012

Marudzenie ^^

Hej dziewczyny!
Dzisiejszy post jest kierowany tylko do wybranych^^ Ja osobiście nie cieszę się że należę do tych osób. Będę mówić o opryszczce inaczej zimnie itp.
Odrobina lekarskiego żargonu:
Za powstawanie opryszczki odpowiedzialny jest wirus herpes simplex. Występuje on w dwóch odmianach – HSV- 1 i HSV-2. Kiedy raz nas zaatakuje, towarzyszy nam już do końca życia. Osoba zarażona wirusem opryszczki może nie mieć żadnych objawów. Pojawiają się one, gdy spada odporność organizmu lub występują inne czynniki takie jak stres. Oprócz infekcji i stresu przyczyną jej powstawania może być wychłodzenie organizmu, nieprawidłowa dieta, zbyt długie opalanie się, miesiączka. Do zarażenia wirusem dochodzi bardzo łatwo – przez pocałunek, wypicie z jednej butelki z zarażonym, używanie tego samego ręcznika. Dlatego często chorują dzieci – trudno je upilnować tak, aby przestrzegały wszystkich zasad higieny. Wirusem zarazić się może już niemowlę podczas porodu, jeżeli matka będzie nosicielką.

No to by było na tyle, a teraz opowiem wam jak Ja sobie z nią radzę:
1.      Wszelkiego rodzaju maści typowe na opryszczkę np. herpex, hascovir
2.      Jak mam już „zimno” podleczone (bądź wiem już że ma się pojawić osoby wtajemniczone wiedzą o co chodzi) to wtedy zaczynam używać carmexu, miodku z oriflame bądź innych rzeczy, które posiadają w swoim składzie wazelinę
3.      Na rynku od dłuższego czasu są dostępne również plastry na „zimno”, nie mam o nich nic do powiedzenia ponieważ nigdy ich nie stosowałam

Osoby takie jak Ja czyli raz zarażone muszą pamiętać przede wszystkim o higienie. Wiadomo organizm raz zarażony zawsze jest narażony na nawrót tego świństwa. Jeśli dbamy o podstawy higieny to możliwość powtórnego zarażenia jest niższa.
Wiem że poruszyłam niemiły temat ale w moim przypadku na czasie ; ( Podzielcie się swoimi sposobami na walkę z wirusem.
  • Mam myślę że wesołą wiadomość bo mamy już z Agatą ponad 50 obserwatorów i na dniach szykuje się rozdanie! Bądźcie czujne ; p

11 komentarzy:

  1. Ja na szczęście nie mam tego problemu, ale wiem, że np. popularny balsam Carmex pomaga w jej zwalczaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojj też mam ten problem:( Jedna z moich znajomych mówi na opryszczkę nie "zimno" a "skwarka":)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety też mam z tym problem. Ja używam maści Hascovir i ostatnio kupiłam też plastry Compeed, całkiem niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj ja mam taki problem, ja stosuję maść cynkową lub czosnek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. przyznam, że czosnek troszkę szczypie, ale bardzo wysusza opryszczkę dzięki czemu mamy ją krócej an ustach. i wiadomo czosnek działa bakteriobójczo:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja nie wiem czemu, ale zamiast opryszczki, której nigdy jeszcze nie miałam, często robią mi się tzw "zajady". Cały czas dbam o usta, nigdy nie są przesuszone, a czasem rano wstaje, patrze, a tu pęknięta skórka :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ależ ja nie nawidzę opryszczek/zimna.... na całe szczęście (odpukać w nie malowane) bardzo dawno nic mi takiego nie wyskoczyło....hmmm czyżby dzięki codziennemu używaniu na noc balsamu Tisane....

    OdpowiedzUsuń
  9. na szczęście nie mam problemu opryszczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pozdrawiam i zapraszam
    http://cherrylassie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń