sobota, 7 kwietnia 2012

Życzonka




Zdrowia,szczęścia i radości
niech wam uśmiech w sercach gości
a zajączek piękny, biały
niech przyniesie koszyk cały
jajek złotych, kolorowych
i miłości cały worek.
życzą Ola i Agata :*

czwartek, 5 kwietnia 2012

Fame Fatal

Dzisiaj wpis o tym jak to essence ma nie tylko w swojej kolekcji fajne rzeczy, ale też i buble :(.
Wczoraj pokazywałam Wam zdjęcie lakieru fame fatal. Dla przypomnienia:
A tu, jak wygląda dzisiaj:
Trochę się zawiodłam bo kolor jest cudny a tu niestety taka lipa. Jak na razie to jedyny bubel jaki znalazłam w szafie essence, a Wy?

środa, 4 kwietnia 2012

Mini haul- Natura

Hej dziewczyny!
Mam dziś dla Was jeszcze jeden post :). Tym razem pokażemy Wam co kupiłyśmy sobie wczoraj w naturze. Chciałyśmy przy okazji pokazać również sukienkę i spódniczkę, które kupiłyśmy sobie kilka dni temu. Niestety pogoda za oknem jest tak beznadziejna że nie da rady zrobić fajnych zdjęć :(.
Dobra dosyć gadania przechodzę do rzeczy:

1. Cień do powiek z zeszłorocznej kolekcji sensique exotic flower nr 221 turkus; w swojej "kolekcji" mam jeszcze zielony kolor :) cena 4,99

2.Lakier do paznokci essence colour & go nr 61 fame fatal bardzo lubię te lakiery cena 5,49

3. Przy kasie pani zaproponowała Nam zmywacz do paznokci z sensique z gliceryną i lanoliną o zapachu kiwi. Muszę przyznać że gdzieś tam w głębi ^^ czuć to kiwi, 50 ml kosztuje 1,99 (chyba w promocji, ale nie jestem pewna)

Oczekujcie niebawem zdjęć ubrań, o których już wyżej wspomniałam.
Mamy również zamiar utworzyć w panelu u góry kartę gdzie mogłybyście zadawać Nam pytania prywatne, ale nie za prywatne ^^
Do następnego...

Wyniki.

Cześć w związku z tym że Weronika niestety nam nie odpisała, ponowiłyśmy nasze losowanie do rozdania. Tym razem wygrywa Buka123. Gratulujemy! ; D Zaraz napisze maila z prośbą o adres, mam nadzieję, że tym razem spotkam się z odpowiedzią ; p


wtorek, 3 kwietnia 2012

Chusteczki do demakijażu

Hej!
Dzisiaj chciałabym zrobić dla Was recenzję znanych, kochanych i znienawidzonych chusteczek do demakijażu ; p Porównam dwie firmy – be beauty i alterre.
Więc zacznijmy od tego że z be beauty miałam chyba 4 opakowania, więc rzeczywiście mogę się o nich spokojnie wypowiadać. Chusteczki są dobrze nawilżone, jednak gdy zbliżamy się do końca opakowania nie zamykają (zaklejają) się tak dobrze jak na początku i po prostu odkładałam je górą do dołu bo zawsze bałam się że wyschną. Działanie? Wiele z Was mówi o podrażnieniu oczu.. U mnie jest tak.. Jeśli mam mocno wytuszowane rzęsy (twarde jak skały) to nie wiem jaki produkt musiałabym kupić żeby mnie nie podrażniało od tarcia. Zapach szczególnie tych zielonych był śliczny! Myślę, że jestem z nich bardziej zadowolona niż z alterry.
Alterra.. Hmm zużyłam jak na razie 4 chustki ale już dużo mogę napisać. Po pierwsze są strasznie nawilżone, gdyby się je mocno ścisnęło jestem pewna, że kapałoby z nich. Niby plus że są nawilżone ale dla mnie aż za bardzo. I zapach. Jest jakby taki lekko pudrowo- jabłkowy, jednak po maxymalnym przybliżeniu do noska pachną strasznie chemicznie. Sama myśl, że coś takiego ma dotykać mojej skóry jest niekomfortowa ; p



Bardzo lubię chusteczki do zmywania makijażu bo mogę siedzieć sobie w pokoju i wycierać całą twarz w jedną chusteczkę, bo z płynami to zawsze używam ok 2-3 wacików (zależy od makijażu). Jednak te z alterry pomimo ceny ok 3 zł mnie zawiodły, wypowiem się oczywiście jak skończę opakowanie. Ale mam porównanie między alterrą zieloną, synergenem różowym i be beauty (chyba wszystkimi).
Podsumowanie : Ani jedne ani drugie mnie nie wysuszyły ani zbytnio nie nawilżyły. Aletrra miała za zadanie rozświetlić mi twarz, jednak niczego takiego nie zanotowałam. Oczywiście chyba bardziej polecam biedronkowe produkty, ponieważ chemiczny zapach psuje całą otoczkę ukrytych i nie uchwyconych jeszcze plusów alterry.
A Wy jakie macie zdanie? Może polecicie mi inne chusteczki po przystępnej cenie?  

niedziela, 1 kwietnia 2012

Przypomnienie dla Weroniki.

Jak wiecie wyniki rozdania były ogłoszone we wtorek rano i od razu wysłałyśmy do Weroniki maila. Do tej pory nie uzyskałyśmy odpowiedzi, więc jeśli sytuacja się nie zmieni do 3.04 to losujemy ponownie wygraną.

Essence vs Wibo. + info o konkursie

Już dawno chciałam zrobić jakiegoś takiego posta, który porównuje te dwa 'róże' ; p
Mój blush z essence jak wiecie ma miliard lat ale dalej się doskonale sprawdza i nie można się go pozbyć. Chciałam wstawić zdjęcie jak wyglądał na początku ale widzę, że dziewczyny mają zakaz kopiowania, także jeśli któraś z Was jest zainteresowana – wygooglujcie sobie po prostu nazwę. Na samym środku był brokat, który pełnił rolę rozświetlacza. Bardzo się ciesze że już tego nie ma, bo czasem miałam przez to na twarzy efekt brudu. Ogólnie bardzo fajny produkt. Dobrze się rozprowadza, nie robi niespodzianek na zasadzie że mamy mocniejszą plamę, której nie możemy rozetrzeć. Myślę też że się długo utrzymuje, jednak nie tak długo jak wibo. Kolor? Dokładnie taki jak na obrazku, troszkę odżywa na twarzy. Jednak to nadal brąz z pomarańczą, hmmm jakby to określić żebyście dokładnie wiedziały.. Kolor piegów – dokładnie! A że ja mam piegi także bardzo mi on pasuje ; p



Konkurencja to Wibo. Używałam go bardzo intensywnie zaraz po zakupie, czyli wtedy właśnie odstawiłam na jakiś miesiąc essence. Różnica między nimi jest taka, że wibo ma zupełnie inny kolor, bardziej pomarańczowy i bardzo żywy. Trzeba przy aplikacji uważać, bo łatwo można przesadzić. Jest dobrze napigmentowany. Przez to też dłużej utrzymuje się na twarzy.
Jeśli miałabym wybrać tylko jeden z nich to długo bym się zastanawiała. Cena chyba w obu przypadkach to ok 10 – 11 zł, więc działa na ich korzyść. Oba bardzo mi się podobają. Ale chciałabym już je wykończyć żeby przetestować te z paletki, którą zakupiłam w pepco.

I zapraszam gorąco do konkursu u Mój Mały Kosmetyczny Świat.  Naprawdę fajne nagrody, konkurs trwa do 6.04 ;D